Zawód pośrednika potrzebuje regulacji. Klienci narzekają na niejasne zasady opłacania prowizji, marny kontakt z agentem i problemy z jakością usług. A to tylko część zarzutów, jakie pojawiają się w stosunku do tej grupy specjalistów. W sytuacji, gdy pracy dla agenta przy transakcji jest niewiele, a prowizja wysoka - mogą pojawić się wątpliwości. Czy na dokładniejsze regulacje zawodu agenta nieruchomości przyjdzie nam długo czekać?
Współpraca klienta i agenta bywa niełatwa
Sytuacje, w których obie strony transakcji płacą prowizję lub zaangażowanie agenta jest niewielkie, a opłaty wysokie, zdarzają się często. Klienci zwracają uwagę, że jeśli kupiec szuka mieszkania w konkretnej okolicy, agent ma zwykle mniej pracy. Rzadko wpływa to jednak na wysokość jego prowizji. Kłopoty zdarzają się też na polu współpracy między pośrednikami. Konkurencja na rynkach lokalnych bywa tak duża, że agenci czasem zapominają o dobrych praktykach. Mówi się, że podkradanie klientów i atrakcyjnych ogłoszeń między agencjami zdarza się na przykład w Warszawie. Chodzi o publikowanie ogłoszeń na stronie biura bez umowy z klientami.
Nadużycia, jakie się zdarzają, dotyczą też nieprawidłowych wycen nieruchomości i przekazywania atrakcyjnych ofert znajomym. Część specjalistów i duża grupa klientów uważa, że obecnie zasady współpracy z agentem to trochę jak dziki zachód. Brakuje tu jasnych norm i standardów, które dawałyby poczucie bezpieczeństwa. Nadużyć jest więcej. Zdarza się, że pośrednicy nie odwiedzają nawet nieruchomości, którą sprzedają, lub specjalnie dodają opisy wprowadzające w błąd. Zdarza się też, że agenci podają nieprawdziwe informacje co do standardu lub lokalizacji mieszkania czy domu. Klienci konfrontują się z tym na miejscu.
Jak zmienić tę sytuację?
W 1997 roku weszła w życie ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami. To ona regulowała profesję pośrednika. W swojej pierwszej wersji ustawa zawierała wymóg by każdy, kto chciał wejść do zawodu, musiał uzyskać licencję. Do jej zdobycia potrzebny był egzamin poprzedzony kursami. Z czasem zasady uzyskania licencji się zmieniały, ale obowiązek jej posiadania istniał do 2014 roku. Następnie został zniesiony.
Temat regulacji zawodu agenta nieruchomości wrócił w 2023. Ówczesny minister rozwoju i technologii w rządzie PiS Waldemar Buda zaproponował rozwiązania, których celem było uporządkowanie zasad pracy tego rodzaju specjalistów. Należało do nich między innymi doprecyzowanie treści umów, by jasno wskazywać, do czego zobowiązuje się pośrednik, czy zakaz uzależniania prezentacji lokali od podpisania umów. Pomysł był dobry, ale na tamtym etapie nie został zrealizowany.
Obecnie rządzący chcą wrócić do pomysłu wprowadzenia niezbędnych zmian dotyczących zawodu pośrednika. Prace trwają, dlatego na razie trudno mówić o konkretach. Wiadomo, że w nowych przepisach ma się znaleźć między innymi zakaz pobierania prowizji od obu stron transakcji. Warto podkreślić, że branża opowiada się też za wprowadzeniem rejestru osób wykonujących czynności pośrednika i zarządcy nieruchomości. Aby wykonywać tego rodzaju prace niezbędny będzie określony poziom wykształcenia. Na tym etapie nie wiadomo, czy licencje wrócą, a jeśli tak to na jakich zasadach.






