Rozpoczął się kolejny rok. Co będzie się działo na rynku nieruchomości w 2026? Wiele wskazuje na to, że nawet o 15% wzrośnie sprzedaż nowych mieszkań. Wszystko dzięki obniżkom stóp procentowych oraz zwiększającej się dostępności kredytów. Ten rok może być więc dobrym okresem dla branży deweloperskiej, jednak w I półroczu należy spodziewać się problemów z uzyskiwaniem pozwoleń na budowę w związku z wdrażaną reformą planistyczną.
Dzięki obniżkom stóp procentowych rośnie popyt
Według analityków Otodom, w minionym roku kluczowe dla rynku mieszkaniowego w Polsce było poluzowanie polityki pieniężnej przez Radę Polityki Pieniężnej. Seria obniżek stóp procentowych zwiększyła zdolność kredytową Polaków. Jednocześnie na rynku deweloperskim zauważalna była wyraźna nadpodaż, gdyż liczba mieszkań wprowadzanych do sprzedaży przez deweloperów przewyższała liczbę zawieranych transakcji. W tym samym okresie ceny ofertowe nowych mieszkań rosły szybciej niż inflacja.
Nieco inaczej wyglądała sytuacja na rynku wtórnym, ponieważ wzrost zainteresowania kupujących szedł w parze ze spadkiem liczby dostępnych ofert. W tym segmencie odnotowano też stabilizację cen, które rosły, ale w tempie poniżej wskaźnika inflacji.
Ważnym wydarzeniem dla rynku nieruchomości w 2025 była nowelizacja ustawy deweloperskiej dotycząca jawności cen oraz przesunięcie terminu uchwalenia gminnych planów ogólnych na drugą połowę 2026 roku. Analitycy Otodom w swoich prognozach na 2026 rok przewidują dalszy wzrost popytu. Na rynku pierwotnym sprzedaż wzrośnie o ok. 10-15% w porównaniu do roku ubiegłego. Ceny nowych mieszkań będą rosły zgodnie z tempem inflacji, tj. ok. 2-3% rocznie. W ciągu następnych miesięcy deweloperzy będą ostrożnie wprowadzać liczbę nowych projektów, co doprowadzi do stopniowego spadku podaży na rynku.
Co wydarzy się na rynku wtórnym w 2026 roku? Według ekspertów jest szansa na wzrost sprzedaży o ok. 5-10% przy umiarkowanym wzroście liczby ogłoszeń. W przypadku mieszkań z drugiej ręki presja cenowa może być jednak silniejsza niż na rynku pierwotnym, więc dynamika wzrostu cen może tu przekroczyć wskaźnik inflacji.
Co z reformą planistyczną?
7 maja 2025 roku weszła w życie ustawa z 4 kwietnia 2025 roku zmieniająca przepisy o planowaniu przestrzennym. Do połowy 2026 roku gminy muszą uchwalić nowe plany ogólne, które zastąpią dotychczasowe dokumenty i staną się obowiązującymi aktami prawa miejscowego. Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego (MPZP) oraz decyzje o warunkach zabudowy (WZ) będą musiały być zgodne z nowymi planami ogólnymi uchwalanymi przez gminy. To może utrudnić inwestorom realizację projektów na działkach objętych zakazem zabudowy w tych planach. W niektórych przypadkach może to także prowadzić do opóźnień w realizacji inwestycji.
Eksperci Otodom zwrócili uwagę, iż sektor mieszkaniowy jest zaniepokojony sytuacją na rynku gruntów wynikającą z realizowanej reformy planistycznej. Deweloperzy spodziewają się paraliżu decyzyjnego, jeszcze bardziej uciążliwych procedur związanych z udzielaniem pozwoleń na budowę oraz wzrostu cen działek.







